Back to 1998 Index

 Noa's concert in Krakow, Poland. July 3rd

Z Achinoam NINI rozmawia Dariusz DLUGOSZ

Achinoam NINI (NOA) - urodzila sie 1969 roku w Hajfie w rodzinie pochodzenia jemenskiego, która wyemigrowala do Stanów Zjednoczonych i osiadla w Nowym Jorku. Noa wyrastala w atmosferze Bronxu i Brodway’u. Pierwsze jej kompozycje pochodza z dziecinstwa, któremu towarzyszyla nauka w High School For the Performing Arts. W wieku 17 laty decydujac sie na powrót do Izraela, Noa opuszcza Ameryke. W okresie walki Palestynczyków o prawo do Autonomii odbywa obowiazkowa sluzbe wojskowa.
Poczatki kariery siegaja studiów w renomowanej uczelni Izraela - Rimon School of Jazz and Contempory Music (Tel Awiw), gdzie poznaje wirtuoza gitary i slawnego kompozytora Gil Dora. Ich akustyczny duet staje sie rewelacja estrady, czemu towarzyszy pierwsza plyta koncertowa: „Achinoam Nim and Gil Dor Live in Concert” (1991). W 1993 roku ukazuje sie kolejny album „Achinoam Nini and Gil Dor” otwierajacy droge na swiatowe estrady. Wielkim sukcesem stala sie tez plyta „NOA”. Noa i Gil Dor wyruszaja na swiatowe tournée podbijajac Europe Zachodnia i Ameryke oraz dajac ekskluzywny koncert w Watykanie w 1994 roku.
Producentem plyty „Calling” (1995) byl legendarny Rupert Hine, wspólpracujacy z Kate Bush, Tina Turner i Rush! Rok 1998 to kolejny sukces Noa w roli Esmeraldy w music-hallu Notre Dame de Paris (muzyka Riccardo Cocciante). W spektaklu zastapila ja jednak piosenkarka francuska Helene Segara. Od 1998 roku Paryz goscil Achinoam Nini wielokrotnie. 


- Noa, powiedzialas kiedys, iz swego czasu, z powodu swojego pochodzenia, przezylas kryzys tozsamosci. Jego wyrazem jest pierwszy Twój przebój: „I don’t know” („Nie wiem”). 

- W wieku 15 lat, który byl czasem „iluminacji”, poczulam sie nieszczesliwa i rozdarta pomiedzy tradycyjna kultura moich rodziców, mówiacych w domu po hebrajsku, a zewnetrznym swiatem, w Nowym Jorku. Zadawalam sobie pytanie: kim jest ta dziewczyna o sniadej skórze - Zydówka, Izraelitka, Jemenka czy Amerykanka? Tozsamosc stala sie dla mnie niemal obsesja. Chcialam koniecznie wiedziec, kim naprawde jestem!

- Dwa lata pózniej powrócilas do Izraela. Dlaczego opuscilas Nowy Jork? 

- Pragnelam usamodzielnic sie. Odpowiedzialnosc za siebie wyzwala dojrzalosc! W czasie jednej ze swoich podrózy do Izraela pokochalam mezczyzne, pózniej poslubilam go... Podziwiam ogromna madrosc swoich rodziców, którzy pozwolili dokonac samodzielnego wyboru i wyruszyc do Izraela. Obdarzyli mnie calkowitym zaufaniem.

- Twoja plyta „Calling” („Powolanie”) zdradza ogromna muzyczna pasje. 

- Gdy mialam 18 lat, po odbyciu obowiazkowej sluzby wojskowej w Izraelu, zrozumialam, ze jestesmy zwyklymi smiertelnikami, ze zycie moze byc bardzo krótkie i ze nie wolno zmarnowac ani chwili! Trzeba poswiecic sie temu, co nas pasjonuje. Ja uwielbiam spiew, jest on moja wielka sila! Uwazam sie za artystke zdolna do przekazania wielu idei, choc czasu na to jest bardzo malo! Mysle, ze trzeba wciaz zabiegac o pokój, gdyz jego alternatywa jest wojna. Jest ogromnie wazne, czy wychowamy nasze dzieci w duchu tolerancji i szacunku do innych! Moja muzyka pragne odmienic umysly ludzi, skierowac ich ku sprawom, których nie chca dostrzec. Jesli uda mi sie przekazac moje idee i inspiracje, wierze, ze to zmieni widzenie innych. O to zawsze bede zabiegac!

- Czy uwazasz, ze muzyka jest jezykiem uniwersalnym? 

- Rytm jest pierwszym sposobem komunikowania sie, niezaleznie od tego, skad pochodzi i jakim jezykiem przemawia. Muzyka jest obecna na calym swiecie i zbliza ludzi. Gdy gram solo na congas podczas koncertu, dla mnie i dla publicznosci jest to najbardziej ekscytujacy moment, dlatego na plycie nagrywamy takze instrumenty perkusyjne osiagajac mocniejszy, egzotyczny dzwiek.

- W 1994 roku spiewalas „Ave Maria” w Watykanie dla 100 tysiecy widzów i w obecnosci Jana Pawia II oraz Matki Teresy z Kalkuty. Jak wspominasz ten koncert? 

- Koncert w Watykanie odbyl sie w ramach Miedzynarodowego Roku Rodziny, wiec nie dotyczylo to wylacznie Kosciola. Pragne jednak podkreslic, ze to miejsce sprawilo, ze bylo to ogromne wydarzenie... to najbardziej niezwykly moment w mojej karierze! Mialam szanse zaprezentowania swojej wersji „Ave Maria”, bardzo radykalnej z chrzescijanskiego punktu widzenia. Zmieniony tekst i osobiste emocje sprawily, ze byla to moja modlitwa o pokój! Zaproszenie do Watykanu swiadczy o ogromnym postepie. Jestem z tego bardzo dumna. Byla to jedna z najwazniejszych chwil w moim zyciu!

- Maksyma sw. Augustyna brzmiala „Kto spiewa, modli sie w dwójnasób”. Co myslisz o relacji: muzyka - modlitwa? 

- Modlitwa towarzyszy mi zawsze, wyrazilam to w piosence „Savior” („Zbawiciel”). Muzyka i spiew sa moim intymnym wybawieniem. Kazdy z nas posiada swoje wartosci i swojego Zbawce, który chroni w codziennym zyciu. Muzyka jest dla mnie wielka inspiracja, prowadzaca do poznania prawdy, odkrywania tajemnicy zycia! Religia nadaje sens naszemu zyciu, pozwalajac dotykac Boga i ludzi, poznawac siebie wewnatrz. Muzyka wyzwala ku zyciu i milosci!

- Twój pierwszy album „NOA” rózni sie od albumu „Calling”. 

- Calling jest albumem mocniejszym w brzmieniu, co wynika z jego cyklicznego charakteru, gdyz wyraza przeszkody i trudnosci, które napotkalam w zyciu. Kiedy nagrywalam plyte „NOA” moje nastawienie bylo krancowo pozytywne. Z czasem wydoroslalam i dostrzeglam wazniejsze sprawy. „Calling” dotyka swiata zewnetrznego: cierpienia zgwalconych kobiet w Bosni, problemu pokoju na Bliskim Wschodzie, cierpienia rodziców tracacych swoje dzieci wskutek wojen lub terroryzmu. Ta plyta wyraza sprzeciw wobec zla i przemocy w kazdej postaci!

- Jaki bedzie Twój kolejny album? [...] 

- Mój gniew wobec otaczajacego nas zla wciaz pozostaje taki sam. Jednak na swojej nowej plycie postanowilam wyeksponowac milosc i czulosc, które moga pokonac zlo! Album bedzie wiec mial charakter bardzo osobisty, wrecz intymny. Napisalam juz teksty piosenek, które aranzujemy wspólnie z Gil Dorem. Do wspólpracy zaprosilismy takze niektórych artystów z Ameryki i myslimy o muzykach francuskich, z którymi sie zaprzyjaznilam, takich jak Jean-Jacques Goldman, Florent Pagny, czy Pascal Obispo. Prawdopodobnie którys z nich wezmie udzial w sesji nagraniowej. [...]

Tekst ukazal sie w „Naszej Rodzinie” - 11-12 (650-651) 1998, s. 22-23. 

 

Back to 1998 Index